Nie spoczniemy (Vondráčková Helena)

Nie utulony w piersi żal, Bo za jedną siną dalą druga dal. Nie spoczniemy, nim dojdziemy, Nim zajdziemy w siódmy las, Więc po drodze, więc po drodze Zaśpiewajmy chociaż raz. Nie nasycony w sercu głód, Bo za jednym mocnym chłodem drugi chłód. Nie spoczniemy, nim dojdziemy, Nim zajdziemy w siódmy las, Więc po drodze, więc po drodze Zaśpiewajmy jeszcze raz. Nie wytańczony wybrzmi bal, Bo za jedną siną dalą druga dal, Nie uleczony uśnie ból, Za pikowym czarnym królem drugi król. Nie pocieszony mija czas, Bo za jednym czarnym asem drugi as. Nie spoczniemy, nim dojdziemy, Nim zajdziemy w siódmy las, Więc po drodze, więc po drodze Zaśpiewajmy chociaż raz. Nie wytańczony wybrzmi bal, Bo za jedną siną dalą druga dal, Nie uleczony uśnie ból, Za pikowym czarnym królem drugi król. Czy warto było kochać nas, Może warto, lecz tą kartą źle grał czas. Nie spoczniemy, nim dojdziemy, Nim zajdziemy w siódmy las, Więc po drodze, więc po drodze Zaśpiewajmy jeszcze raz. Nie spoczniemy, nim dojdziemy, Nim zajdziemy w siódmy las, Więc po drodze, więc po drodze Zaśpiewajmy jeszcze raz.