Mimo wszystko (Goya)

Nauczyłeś się, bo ćwiczyłeś przez rok, jak unikać jej, jak omijać jej wzrok, bo głęboko gdzieś jak zadra tkwi poczucie winy I nic nie zmieni tego, że to ty myliłeś się bo najtrudniej ci wyciągnąć do niej rękę. Tyle dumy w sobie masz, myślisz "bez niej stracę twarz" Ale miejsce swoje znasz to przy niej chcesz zasypiać Nauczyłeś się, bo ćwiczyłeś co noc jak nie okazać jej, że czujesz coś choć głęboko gdzieś to w tobie tkwi poczucie winy Choć źle się czujesz z tym to nic nie powiesz by nie myślala, że chcesz do niej wyciągnąć rękę Tyle dumy w sobie masz, myślisz "bez niej stracę twarz" Ale miejsce swoje znasz to przy niej chcesz zasypiać Tyle dumy w sobie masz, myślisz "bez niej stracę twarz" Ale miejsce swoje znasz to przy niej chcesz zasypiać Tyle dumy w sobie masz, myślisz "bez niej stracę twarz" Ale miejsce swoje znasz to przy niej chcesz zasypiać